(function(w,d,s,l,i){w[l]=w[l]||[];w[l].push({'gtm.start': new Date().getTime(),event:'gtm.js'});var f=d.getElementsByTagName(s)[0], j=d.createElement(s),dl=l!='dataLayer'?'&l='+l:'';j.async=true;j.src= 'https://www.googletagmanager.com/gtm.js?id='+i+dl;f.parentNode.insertBefore(j,f); })(window,document,'script','dataLayer','GTM-W48JZR');
udoskonalanie marketingu

Kaizen marketing. Od czego zacząć udoskonalanie e-marketingu w firmie

Słyszałeś o procencie składanym? Tak, to ta piękna historyjka, którą opowiada Ci każdy doradca inwestycyjny. Pewnie kojarzysz, te procenty od procentów i po 20, czy 40 latach robi się ogromna kwota. W pewnym momencie wyniki zaczynają rosnąć wykładniczo. Z kaizen marketingiem jest podobnie.

Pomimo tego, że nie słyszałem o nikim, kto dorobiłby się na funduszach inwestycyjnych, to trzeba zachować, że procent składany faktycznie działa. I to nie w teorii, a w praktyce. Jednak nie o fundusze inwestycyjne mi dzisiaj chodzi.

W tym artykule chcę Ci pokazać, że takim procentem składanym, ale z dużo większą stopą zwrotu, jest udoskonalanie marketingu Twojej firmy. Każdego miesiąca wystarczy jedna rzecz.

Pozwól, że teraz odwołam się do swojego doświadczenia, a może ta sytuacja będzie dla Ciebie dziwnie znajoma. Firmy, z którymi zaczynam współpracować zazwyczaj wyglądają tak:

  1. Mają stronę www, która bardzo często jest jeszcze niedostosowana do urządzeń mobilnych lub są na niej elementy, które mówiąc wprost – wysypują się lub odstraszają klientów.
  2. W erze Facebookowego boomu założyli sobie fanpage, na którym publikacja ostatniego wpisu przypada na Boże Narodzenie ubiegłego roku.
  3. Posiadają listę klientów (numerów telefonów oraz e-mail), ale nigdy się z nimi nie kontaktują w sposób zorganizowany. Zazwyczaj jest to bezpośrednia wysyłka pojedynczych e-maili. Sam e-mail jest wysyłany ze zwykłego programu pocztowego bez stopki.
  4. Gdzieś, ktoś, kiedyś podłączył im Analytics, ale o hasło trzeba poprosić poprzedniego operatora strony. Nikt nie przegląda statystyk, bo nie ma na to czasu.
  5. Teksty na stronę były pisane na szybko, pod presją firmy tworzącej witrynę.
  6. Słowa kluczowe pod pozycjonowanie, „no kiedyś pozycjonowaliśmy stronę, ale nic to nie dało”.

Jak widać, jest sporo do poprawy.

Hurra! To zmieńmy wszystko na raz!

Bądźmy szczerzy, rozpoczęcie działań marketingowych we wszystkich wymienionych obszarach zabije organizacyjnie każdą małą firmę.

Mam inną propozycję. Zrób to w mądrzejszy sposób. W każdym miesiącu naprawiaj jedną rzecz. Metodą małych kroków możesz zdziałać wiele i nie potrzebujesz dziesięcioleci by doczekać się efektów. Wystarczy kilka miesięcy, by ułożyć całość w sprawnie działający system.

Od czego zacząć kaizen marketing?

Wystarczy, że w pierwszym miesiącu ustalisz jeden element do poprawy. Na przykład sprawdź, czy aktualna strona nadaje się do czegoś, czy tylko odstrasza klientów. Warto również sprawdzić, czy poprawnie wyświetla się na urządzeniach mobilnych, czy może trzeba ją przewijać i powiększać, bo litery są bardzo małe (to najprostszy sposób weryfikacji braku wersji mobilnej).

Aktualnie blisko 30% wejść na strony Internetowe pochodzi z urządzeń mobilnych. O ile wciąż niewiele transakcji jest finalizowanych na urządzeniach mobilnych, to komórki, czy tablety bardzo często są pierwszym kontaktem firmy z klientami. Nie zepsuj pierwszego wrażenia.

W kolejnym miesiącu przygotuj po min. 2 wpisy na tydzień na fanpage. Jak przygotować wpisy napisałem w artkule tejemnice facebooka. Jeżeli zastosujesz się do moich wskazówek, prowadzenie FB nie zajmie Ci zbyt wiele czasu, a fani zobaczą, że robisz dla nich coś ekstra. Dlaczego warto? Jeden z elementów strategii WBIZNES mówi „daj się poznać” – cel na Facebooka? Udowodnij, że jesteś doskonałym źródłem informacji.

Z drugiej strony. Dla wielu klientów zaniedbany fanpage jest oznaką braku konsekwencji w firmie. Zgodnie z zasadą, jak robisz cokolwiek, tak robisz wszystko.

Kolejny krok. odzyskaj dostęp do statystyk Google Analytics i zobacz skąd pochodzą osoby, które wchodzą na Twoją stronę. Z łatwością to sprawdzisz wchodząc w zakładkę pozyskiwanie. Ta opcja jest dostępna w drzewku funkcji po lewej stronie panelu Google Analytics.

Skąd możesz czerpać inspiracje do dalszych modyfikacji?

Polecam Ci moją książkę #OdczarujMarketing. Po przeczytaniu ponad 285  stron marketingowej esencji będziesz mieć inspiracje na co najmniej 12 miesięcy tzw. małych kroków.

Ale moich klientów nie ma w Internecie!

Popatrz na to racjonalnie. Ty jesteś w Internecie. Twój klient prawdopodobnie dzisiaj już także jest w Internecie. Upierasz się, że nie korzysta z Internetu? Nie ma takiej możliwości. To raczej nieuniknione, jak wizyty na stacji benzynowej przez właścicieli samochodów.

Można ignorować Internet, ale dzisiaj jest to bardzo kosztowne. Nie jestem przeciwnikiem reklamy offline, ale popatrz np. na reklamy bilbordowe. Kiedy ostatni raz widziałeś kierowcę zatrzymującego się na poboczu, włączającego światła awaryjne i wyciągającego trójkąt ostrzegawczy, po to aby odpisać numer telefonu?

Ile razy rzuciłeś się na zakupy ze zniżką 10% za okazaniem ulotki? A ile razy bez czytania wyrzuciłeś ten papierek pozostawiony za wycieraczką? Znajoma sytuacja? Mam nadzieję, że nie było to mandat, bo oni prędzej czy później upomną się o swoje.

Ok, Twój klient jest w Internecie…? Co zrobić, żeby kupował a nie oglądał?

Faktycznie, klient nie zawsze chce od razu kupić. Czasami chce dowiedzieć się, jak coś zrobić samodzielnie, czasami szuka inspiracji, może przygotowuje się do zakupu i kompletuje dostępne rozwiązania.

Swoją drogą, czy Ty tak łatwo i natychmiastowo decydujesz się na zakup na pierwszej lepszej stronie? Czy może oglądasz produkt, czytasz opisy, porównujesz do innych, sprawdzasz opinie? Prawdopodobnie chcesz mieć pewność najlepszego wyboru.

Zadbaj o elementy, które są ważne również dla Ciebie. Bądź towarzyszem klienta w trakcie całej ścieżki zakupowej. Daj fachową radę na blogu, gdy będzie szukał inspiracji. Pokaż porównanie produktów, by wskazać mu najlepsze rozwiązanie. Pokaż, że jesteś fachowcem w swojej dziedzinie i możesz podpowiedzieć mu w danym obszarze. Nie sprzedawaj wprost. Spraw, by sam Cię zapytaj o produkt lub pomoc.

Wniosek z artykułu

Jeżeli chcesz ruszyć ze skutecznym marketingiem swojej firmy, to zacznij od pierwszego kroku. Ustal sobie plan działania na najbliższe 12 miesięcy. Precyzyjnie zapisz, co zrobisz, kiedy to zrobisz lub kto to ma to zrobić za Ciebie. Podejdź do marketingu, jak do procesu ciągłego doskonalenia – kaizen. Nie musisz być najlepszy, żeby zacząć, ale musisz zacząć, żeby stać się najlepszy.

Kluczowa jest konsekwencja. Każdego miesiąca naprawdę wystarczy zająć się jedną rzeczą. I tak dotrzesz zdecydowanie dalej niż Twoja konkurencja, która nie zrobi nic.

WBIZNES-skuteczny-marketing-5-błędów

Dołącz do ponad 4300 osób, które czytają mojego newslettera.

Bonus na start: Checklista 5 największych błędów, które popełniają firmy w marketingu.

Może Cię również zainteresować:

Autor wpisu:

Wojciech Bizub

Copywriter & właściciel agencji WBIZNES. Wykładowca akademicki. Prelegent największych konferencji biznesowych I <3 Marketing oraz WBEXP z Garym Vaynerchukiem. Jego klienci mówią, że jest pierwszym marketerem, który dostarcza wyników, a nie wymówek.

Wyciągając wnioski z przeprowadzonych kampanii oraz światowych wzorców, stworzył strategię dynamicznego rozwoju dla firm – WBIZNES. Twierdzi, że marketing i sprzedaż to prosty schemat, którego każdy może się nauczyć m.in. z jego programów szkoleniowych online.

Wojciech Bizub Odczaruj Marketing
Strona wykorzystuje pliki cookies w celu prawidłowego jej działania oraz korzystania z narzędzi analitycznych, reklamowych i społecznościowych. Zobacz szczegóły