Posłuchaj najnowszego odcinka podcastu: 176. 7 podstępnych sztuczek pozyskiwania UWAGI klientów

Jak robić nienachalny marketing? 4 metody, które spodobają się Twojemu klientowi

Udostępnij

Masz dwie firmy, które zabiegają o Twoją uwagę. Jedna, niczym Osioł z Shreka, podnosi rękę i krzyczy: „Ja! Ja! Wybierz mnie!”. Druga mniej ofensywna. Pokazuje Ci produkt, tłumaczy zastosowanie, odpowiada na pytania. Dlaczego? Spora grupa osób nie lubi być przytłaczana nawijaniem makaronu na uszy. Cenią samodzielność i wolność. Kochają wolną wolę. Uwielbiają decydować o swoim losie, również podczas zakupów. 

Kiedy uważam, że reklama jest nachalna? 


Nienachalny marketing – kiedy reklama przejada się klientom?

Reklama jest uznawana za nachalną, gdy pojawia się zbyt często, nie dając odbiorcy przestrzeni na inne treści. Jest to szczególnie widoczne w przypadku reklam internetowych, które zalewają strony internetowe lub aplikacje mobilne.

Innym aspektem jest inwazyjność, czyli sytuacje, gdy reklama narzuca się w sposób bezpośredni, m.in. stosuje rozkazujący ton. Przykładem mogą być również reklamy, które automatycznie odtwarzają dźwięk lub wideo, przeszkadzając w konsumpcji wybranej treści.

Ostatnim ważnym czynnikiem jest brak dopasowania do odbiorcy. Reklamy produktów, których aktualnie nie potrzebujemy, natychmiast wpadają do szuflady z etykietą — natrętna. Pod ten punkt podchodzą również komunikaty, które nie uwzględniają zainteresowań, potrzeb czy preferencji odbiorcy. Taka reklama może być postrzegana jako nachalna, ponieważ nie wnosi wartości dodanej do jego doświadczenia.


Nienachalny marketing – czy to w ogóle działa?

No ale przecież ktoś kiedyś powiedział, że musisz pokazać się co najmniej 7 razy, aby konsument w ogóle wiedział, że istniejesz. To prawda. Badania mówią o 7, a nawet 100 doświadczeniach styku. Natomiast nigdzie nie jest powiedziane, że musisz to odbębnić w jednym dniu. Ba! To nawet niewskazane. Co za dużo, to niezdrowo. Intensyfikacja komunikatów reklamowych nie sprzyja sympatii konsumenckiej. I mamy na to badania.

Jedno z nich przeprowadziła firma Wunderkind, badając 1000 osób regularnie kupujących online. Aż 95% z nich stwierdziło, że konsumpcja treści internetowych jest zakłócana przez nachalne reklamy. 92% spośród badanych stwierdziło także, że reklamy są coraz bardziej natrętne.

Choć sam lubię oglądać reklamy (takie moje guilty pleasure), to mam problem z wieloma z nich, chociażby w serwisie YouTube. Dlatego jestem ogromnie wdzięczny za YouTube Premium bez reklam. 

Jednak wróćmy do meritum… Skoro wiesz, że internauci nie lubią nachalnych reklam, a Ty jednak nie chcesz być jak Osioł z Shreka, krzyczący „Wybierz mnie!”, to co tak naprawdę możesz zrobić? Jak reklamować się w sposób nienachalny? Oto kilka propozycji.


Content marketing – jak nie być nachalnym sprzedawcą?

Dzięki contentowi nie wpadasz co rusz na klienta. To klient wpada na Ciebie, a ściślej mówiąc – na Twoje treści.

Proponuję Ci wejść w najbardziej skuteczny sprzedażowo format contentu, czyli opisywanie głównie swoich realizacji, działań, projektów — wszystkiego tego, co robicie dla swoich klientów. 

Pokazuj to, używając dokumentacji zdjęciowej i wideo. Bo nic nie mówi o Was więcej niż CO i DLA KOGO wykonaliście. Pokazanie jak klient korzysta z Waszych rozwiązań. Jeżeli nie możesz pokazywać, dla kogo pracujecie (przez rygorystyczne NDA), to zrób to w sposób anonimowy. A jeżeli nie możesz pokazać swojej pracy… to ten format nie jest dla Twojej firmy.


Z jakich elementów składa się idealne case study?

Po kolei odpowiadaj na pytania:

  1. Kim jest klient? Jego sylwetka, aby odbiorca mógł się lepiej utożsamić i sprawdzić, czy to coś dla niego.
  2. Co chciał osiągnąć? Jaki cel przed sobą stawiał?
  3. Co stało na drodze? Z czym zmagał się klient?
  4. Co w praktyce zrobiliśmy? Tu możesz pokazać dokumentację zdjęciową lub wideo z poszczególnych etapów pracy.
  5. Dlaczego to było trudne? Nikt nie będzie podziwiał efektów prostego zadania.
  6. Jaki finalnie osiągnęliśmy efekt? Co udało się zrealizować?
  7. Opinia klienta — jakimi słowami poleciłby wykonanie tego u Ciebie.


Dlaczego to działa? Bo na poziomie konkretów, a nie „nawijania makaronu na uszy” pokazuje, że wykonujesz dobrą robotę. Tak, dobrze zrobione case study może być elementem content marketingu. To pozostaje jeszcze jeden temat. Gdy prowadzisz szkolenia, to co będzie Twoim case study? Będą to historie i prace wykonane przez Twoich uczniów. Pomagamy marketingowo przy projekcie Akademia Zduństwa. 

Prowadzący szkolenia Piotr i Dawid mają tytuł mistrza zduńskiego. Robią od lat piece i kominki. No i co tu dużo mówić… robią to po mistrzowsku. Dla nich najlepszym case study będą zdjęcia realizacji nadsyłane przez absolwentów ich szkoleń. To będzie ich case study i główna siła napędowa.

Content marketing zdaje się być najmniej inwazyjną formą promocji. A co za tym idzie – najbardziej bezpieczną, w kontekście wyżej przytoczonych badań firmy Wunderkind.

Mam dla Ciebie zadanie bojowe: Opisz 100 case study Waszych realizacji, dostaw lub zastosowań produktu. Dlaczego tyle? Badania przytaczane w książce „Co chce wiedzieć klient – They Ask, You Answer” napisanej przez Marcusa Sheridana, odwołujące się do analiz prowadzonych przez HubSpot (topowa organizacja z obszaru marketing automation) pokazują, że klient potrzebuje skonsumować około 30 materiałów (wideo, audio, tekst), aby skontaktować się z firmą. Niestety nie można ograniczyć się do 30 pozycji, bo w praktyce nie każdy temat przyciągnie uwagę tego samego klienta. Dlatego stwórz 100 materiałów w formie case study opisujących to, jak świetną pracę wykonuje Wasz produkt / usługa. Stworzenie 100 różnych studiów przypadku zastosowań diametralnie zmieni Waszą sytuację w obszarze sprzedaży.


Marketing w wyszukiwarkach

Nie tak daleko za content marketingiem jest marketing w wyszukiwarkach. No bo pomyśl, czy istnieje bardziej fair sposób na dotarcie do klienta niż wyświetlenie się wysoko w Google’u, że sam kliknie link? Nie sądzę.

Odbiorcy nie traktują wyszukiwarki jako rodzaju promocji. Wielu z nich nawet nie wie, czym różni się Google Ads do SEO, bo sam Google coraz mocniej ukrywa oznaczenie sponsorowanych linków. Nie zastanawiają się nad tym, dlaczego akurat dany artykuł jest na szczycie listy, ale wiedzą jedno – pierwsze artykuły zawierają najbardziej celne odpowiedzi lub najbardziej dopasowane produkty. Screen jest stary, ale mniej więcej tak rozkładają się udziały kliknięć dla poszczególnych pozycji w Google.

Mniej więcej rok temu opublikowałem materiał o sposobach zarządzania budżetem marketingowym, w którym szeroko omawiałem wyniki raportu Neila Patela. Zbadał on 8032 marketerów. Okazuje się, że grubo ponad połowa z nich stwierdziła, że w 2023 roku zwiększy budżet na SEO. Minął rok. Jakie są obecne trendy? SEO dalej jest w formie i wspierane działaniami Google Ads daje bardzo sensowne zwroty. Moje przewidywania co do marketingowych trendów na 2024 przeczytasz w tym miejscu.


Crossowanie społeczności

To szczególnie celne, kiedy już masz społeczność zebraną wokół marki lub… jesteś w trakcie tworzenia marki osobistej i masz coś ciekawego do powiedzenia.

W social mediach rozwija się coraz więcej kanałów, których orężem jest rozmowa. W różnej formie. vlogów, wywiadów, podcastów, wizyt w firmie. To także jedna z tych nienachalnych form promocji. Bo jak tu mówić o nachalności, skoro jesteś na cudzym profilu jako gość. Pomyśl, które kanały pasują tematycznie do Twojego biznesu. Odezwij się do twórców. Porozmawiajcie poza kamerami. Lub też po prostu zapłać za samą obecność. Tak jak w przypadku marki produkującej biurka regulowane (Zdrowe Biurka) zorganizowaliśmy prelekcję online z fizjoterapeutą. Obie strony mogą na tym skorzystać.


Marketing za przyzwoleniem

Rozeznaj, jak ugryźć tzw. marketing za przyzwoleniem. Mowa tutaj przede wszystkim o mailach, ale także o SMSach czy powiadomieniach push w aplikacjach. 

To na tym najłatwiej można się wyłożyć. Bo bardzo prosto można przesadzić. Jeden mail za dużo, jedna wiadomość za często i koniec. Mosty spalone. Pamiętaj, że e-mail marketing to nie jest SPAM marketing.  O szczegółach tego, jak robić skuteczny e-mail marketing pisałem w innym artykule.

Dlatego dobrze jest mieć strategię. Ustal, kiedy piszesz maile – jak często je wysyłasz i poinformuj o tym użytkowników już na starcie, aby mieli tego świadomość. 

Jeśli wysyłasz newsletter raz na tydzień, ale zbliża się kampania webinarowa i zamierzasz zintensyfikować liczbę maili, to napisz o tym bezpośrednio, tworząc jednocześnie nową grupę – dla osób, które nie chcą otrzymywać zaproszeń. To się nazywa segmentacja. W dobie dzisiejszej technologii to tylko kilka kliknięć w programie do e-mail marketingu, a może uchronić Cię przed stratą klienta, który otrzymuje ofertę zakupu produktu ze zniżką, który właśnie kupił w pełniej cenie.


Jak robić nienachalny marketing – podsumowanie

Która metoda nienachalnej promocji jest najbliższa Twoim celom i możliwościom? Tworzenie case study? Marketing w wyszukiwarkach? Zapraszanie gości? A może e-mail marketing?

Jeśli chcesz, aby Twoim marketingiem zajęli się rzetelni eksperci, którzy wiedzą, jak nienachalnie podejść do klientów, aby sami chcieli kupować, to zgłoś się do agencji marketingu internetowego WBIZNES – rozpiszemy dla Ciebie gotową do wdrożenia strategię dotarcia.

WBIZNES-skuteczny-marketing-5-błędów

Dołącz do ponad 4500 osób, które czytają mojego newslettera.

Bonus na start: Checklista 5 największych błędów, które popełniają firmy w marketingu.

Może Cię również zainteresować:

Autor wpisu:

Wojciech Bizub

Copywriter & właściciel agencji WBIZNES. Wykładowca akademicki. Prelegent największych konferencji biznesowych I <3 Marketing oraz WBEXP z Garym Vaynerchukiem. Jego klienci mówią, że jest pierwszym marketerem, który dostarcza wyników, a nie wymówek.

Wyciągając wnioski z przeprowadzonych kampanii oraz światowych wzorców, stworzył strategię dynamicznego rozwoju dla firm – WBIZNES. Twierdzi, że marketing i sprzedaż to prosty schemat, którego każdy może się nauczyć m.in. z jego programów szkoleniowych online.

Wojciech Bizub Odczaruj Marketing

Odbierz pierwszą lekcję

Dowiesz się, czym tak naprawdę jest miniatura i jaką pełni rolę w procesie percepcji treści. A poza tym zrozumiesz główną ideę tworzenia klikalnych grafik, która opiera się o mechanizm luki informacyjnej.

Twoje dane są bezpieczne, co potwierdza klauzula RODO [czytaj więcej]
Zapisująć się na szkolenie online wyrażam zgodę na otrzymywanie informacji handlowych od Wojciech Bizub skuteczny e-marketing z siedzibą w Cieszynie, ul. Odległa 76 (Administrator danych). Mogę cofnąć zgodę w każdym czasie. Dane będą przetwarzane do czasu cofnięcia zgody. Administrator przetwarza dane zgodnie z Polityką Prywatności. Mam prawo dostępu do danych, sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, prawo sprzeciwu, prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego lub przeniesienia danych.