Posłuchaj najnowszego odcinka podcastu: 178. Dlaczego masz MAŁO WYŚWIETLEŃ? Klątwa algorytmów?
wizerunek eksperta

Wizerunek Eksperta – 3 rzeczy, których musisz unikać!

Udostępnij
Ostatnio wpadł mi w ręce bardzo ciekawy temat, który dotyczy zarówno personal brandingu, jak i kształtowania marketingowej komunikacji marki. Zacząłem się zastanawiać, jak to jest, że są osoby, które określa się mianem ekspertów w kilkunastu dziedzinach?
Co ciekawe sytuacja kształtuje się podobnie w przypadku wielu firm. Firma informatyczna, sklep z warzywami, dystrybutor kafelek, a w wolnych chwilach zajmują się chowem drobiu na wolnym wybiegu i koncertami muzyki estradowej i to wszystko pod jednym brandem Jędruśko Sp z o. o. (zbieżność nazw przypadkowa). W sumie ok… jedno nie wyklucza drugiego, jednak chcę w tym momencie zadać Ci jedno, arcy ważne pytanie.

 

Czy można robić to wszystko, a jednocześnie być przy tym EKSPERTEM we wszystkich dziedzinach?

 
Z moich obserwacji wynika, że na ludziach wrażenie robią faktyczne autorytety i unikalna wiedza, właściwa dla branży. Od dentysty nie wymagamy umiejętności diagnozowania usterek w samochodzie, a od listonosza certyfikatu tłumacza przysięgłego języka angielskiego, prawda?. Zazwyczaj jest tak, że szukamy prawdziwego specjalisty w konkretnej dziedzinie. Jeżeli chcesz kupić dobre auto to wybierasz się do salonu Ferrari, a nie do Media Market 🙂
 
Ewentualnie w drugim scenariuszu, równie często spotykanym, wykonujemy pracę wspólnie z tzw. szwagrem. Podstawowym środkiem wymiany jest wtedy waluta mierzona w miarze potocznie zwanej flaszką. Tytułowym multiekspertem jest własnie taki szwagier. Wymaluje pokój, naprawi samochód, zabawi gości na imprezie, podwiezie na wesele, myślę, że wiesz, o co mi chodzi i jesteś w stanie wskazać jeszcze kilka typowych dla „szwagra” zadań. Co przechodzi w życiu prywatnym… dla firmy bywa gwoździem do trumny.
 
Jeżeli coś jest dobre do wszystkiego, to jest do niczego.

Wizerunek eksperta – jak tego nie robić #1

Jesteśmy firmą – dobrym szwagrem
Interpretacja wysokiej jakości obsługi klienta, dostarczania wszelkich możliwych produktów przejawia się w następujący sposób. Sprzedajemy komputery, ale zapytali nas, czy mamy biurka w sprzedaży. To rozszerzamy asortyment o biurka. Do biurek przydałby się dywany, to kupujemy dywany. Dywany trzeba odkurzać, to kupmy od razu odkurzacze. Jak już sprzątam, to może będą potrzebne…
 
W efekcie oferta produktowa jest coraz szersza i coraz bardziej płytka. Innymi słowy mamy wszystko i jednocześnie nic konkretnego. Firma staje się takim dobrym szwagrem od wszystkiego. Problem w tym, że tylko dobrym. Wierzę, że na rynku przetrwają tylko firmy wybitne, które wyróżniają się na tle konkurencji.
 
Jednym z moich ulubionych haseł jest: „ekspert sztuk wszelakich”. Hasło w wymowie podobne do „nadwornego informatyka”, „naczelnego asystenta”. Ekspertów sztuk wszelakich omijam szerokim łukiem, ponieważ chcę rozmawiać z prawdziwymi fachowcami.

Wizerunek eksperta – jak tego nie robić #2

Halo, Halo jesteśmy najlepsi!
Zauważyłem, że są firmy, które pozycjonują się jako „najlepsze rozwiązania dla Ciebie – Jędryśko Sp. z o. o.. 
 
Tutaj można wykorzystać wiele przymiotników: Dobry, lepszy, najlepszy, wyjątkowy, specjalny, nadzwyczajny, jednak to są tylko puste przymiotniki, które nie wnoszą absolutnie nic do komunikacji marki. To nie są określenia, które wskazywały na jakąkolwiek cechę lub przewagę konkurencyjną. Myślę, że zużyło się także słowo indywidualnie. Każda firma ma już indywidualne podejście do klienta. Klient może liczyć na dedykowaną ofertę. Przy tworzeniu komunikacji marki należy uważać na takie frazesy.
Pewnie teraz zastanawiasz się, jak robić to właściwie? Zapraszam do kontaktu 🙂
 
Eksperckość oznacza posiadanie elitarnej, rzadko spotykanej wiedzy. Znam wielu, którzy są ekspertami w dziedzinie polityki i (jednocześnie) w dziedzinie, którą trudno mi nazwać. Myślę, że będziesz wiedzieć, co mam na myśli: „faul jest, … był spalony, sędzia kalosz”. Od niemowlaka znamy się doskonale na uwarunkowaniach politycznych, piłce nożnej i samochodach.

Wizerunek eksperta – jak tego nie robić #3

Jesteśmy jak kserokopiarka!
Kolejna baardzo częsta praktyka. Kopiowanie konkurencji. Wdrożyli nową technologię, kupujemy to samo rozwiązanie. Dostarczają przesyłkę w 24h, kopiujemy. To prosta droga do bezpośredniej konkurencji cenowej. Poszukaj takich cech, które odróżnią Cię od konkurencji, aby ktoś mógł powiedzieć o Tobie, że posiadasz cechy, których ze względu na unikalność, nie da się przeliczyć na $.
 
Xerox najbardziej znana firma tworząca urządzenia do kopiowania dokumentów (tak, to od nazwy tej firmy została utworzona nazwa czynności oraz całej gamy urządzeń) rozpoczęła produkcję komputerów. Inwestycja była tak duża, i tak bardzo nietrafiona, że firma Xerox otarła się o bankructwo. Po prostu ludzie skojarzyli sobie tę markę z urządzeniami do kserowania. W związku z tym uznali, że Xerox nie może produkować dobrych komputerów. 
 
Wniosek: rób to co robisz, rób to jeszcze lepiej, rób to jeszcze lepiej niż wcześniej. Ostatecznie wejdź na poziom niedostępny dla konkurencji i ciągle udoskonalaj swoją ofertę, swoje kwalifikacje, swoją wiedzę. Twórz przewagę konkurencyjną na podstawie specjalizacji, a nie szerokości oferty.
 
Pamiętaj, że …
„Jeżeli wszyscy są wyjątkowi, to nikt nie jest”. 
W bajce wytwórni Pixar w usta młodego Dasha (syna Pana Iniemamocnego) włożono właśnie to zdanie, które bardzo mocno zapadło mi w pamięci. 
 
Faktycznie tak jest, jeżeli chcesz być ekspertem poszukaj swojej niszy. Twórz autorskie opracowania, autorskie rozwiązania, analizuj i nie wzoruj się na innych. Poszukaj dziedziny, która będzie Twoim wyróżnikiem. Wejdź na taki poziom znajomości tematu, by innym było trudno Cię dogonić.
 
Na innych obszarach możesz znać się pobieżnie. Mniej odwagę powiedzieć, że po prostu się na tym nie znasz. Drobna „niedoskonałość” buduje Twoją wiarygodność w pozostałych dziedzinach. Przecież tylko głupiec zna odpowiedź na każde pytanie.
 
Efektywne kształtowanie kariery polega na stawaniu się ekspertem w jednej, maksymalnie dwóch dziedzinach. Jaki jest na to przepis? Jaki jest przepis na budowanie wizerunku eksperta?
 
Przedstawię go w 3 prostych krokach. 
  1. Odpowiedz sobie na pytanie, czym się naprawdę interesujesz? Co robisz bez poczucia obowiązku?
  2. Skup się dokładnie na tym temacie.
  3. Progres nie perfekcja. Nikt nie urodził się mistrzem w swojej dziedzinie. To 90% pracy i 10% talentu uczyniło wielkich ludzi – wielkimi. Ucz się, czytaj książki, uczestnicz w szkoleniach, seminariach, oglądaj webinary, materiały video, poznaj ekspertów swojej dziedziny. Założę się, że są osoby, które wiedzą więcej. Jak dobry w swojej dziedzinie nie jesteś, to i tak znajdzie się chińskie dziecko, które to robi lepiej, taniej i szybciej (tak z przymrużeniem oka 😉
Co więcej?
Zacznij zajmować się w praktyce tym, o czym się uczysz. Teoretycy zazwyczaj kończą na pisaniu książek. Stosuj wiedzę, którą eksplorujesz. Jest mnóstwo możliwości do praktykowania w zasadzie dowolnej dziedziny.
 
A co w tym wszystkich jest najważniejsze?
Jesteś jednoosobową firmą zarejestrowaną pod swoim imieniem i nazwiskiem. Musisz samemu zadbać o swój marketing, nikt tego nie zrobi za Ciebie. Publikuj, bierz aktywny udział w szkoleniach, konferencjach, prezentuj swoje przemyślenia.
Jeżeli to jednak nie to, co chcesz robić, musisz wrócić do kroku pierwszego…
 
Do multitaskingu możemy podejść z dwóch różnych stron:
  1. Osoba, która potrafi wykonywać wiele czynności. Potrafi zastąpić osobę, która pracuje na innym stanowisku. 
  2. Osoba, która wykonuje kilka czynności jednocześnie i na żadnej nie potrafi się skupić w 100%. O tym napiszę w kolejnych artykułach.
P.S. W ramach małej zapowiedzi, uzupełniając tę drugą definicję.
Prof. Miller z MIT – zauważył, że wykonywanie wielu zadań w jednym czasie może prowadzić do obniżenia naszego IQ nawet o 10 punktów bazowych!
Zasady efektywności mówią – najpierw jedno zadanie – dopiero potem drugie.
 
A Ty w jaki sposób chcesz się pozycjonować? Co chcesz by o Tobie mówiono? 
Może chcesz mieć opinię człowieka efektywnego, świadomego swojej ścieżki zawodowej?
WBIZNES-skuteczny-marketing-5-błędów

Dołącz do ponad 4500 osób, które czytają mojego newslettera.

Bonus na start: Checklista 5 największych błędów, które popełniają firmy w marketingu.

Może Cię również zainteresować:

Autor wpisu:

Wojciech Bizub

Copywriter & właściciel agencji WBIZNES. Wykładowca akademicki. Prelegent największych konferencji biznesowych I <3 Marketing oraz WBEXP z Garym Vaynerchukiem. Jego klienci mówią, że jest pierwszym marketerem, który dostarcza wyników, a nie wymówek.

Wyciągając wnioski z przeprowadzonych kampanii oraz światowych wzorców, stworzył strategię dynamicznego rozwoju dla firm – WBIZNES. Twierdzi, że marketing i sprzedaż to prosty schemat, którego każdy może się nauczyć m.in. z jego programów szkoleniowych online.

Wojciech Bizub Odczaruj Marketing

Odbierz pierwszą lekcję

Dowiesz się, czym tak naprawdę jest miniatura i jaką pełni rolę w procesie percepcji treści. A poza tym zrozumiesz główną ideę tworzenia klikalnych grafik, która opiera się o mechanizm luki informacyjnej.

Twoje dane są bezpieczne, co potwierdza klauzula RODO [czytaj więcej]
Zapisująć się na szkolenie online wyrażam zgodę na otrzymywanie informacji handlowych od Wojciech Bizub skuteczny e-marketing z siedzibą w Cieszynie, ul. Odległa 76 (Administrator danych). Mogę cofnąć zgodę w każdym czasie. Dane będą przetwarzane do czasu cofnięcia zgody. Administrator przetwarza dane zgodnie z Polityką Prywatności. Mam prawo dostępu do danych, sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, prawo sprzeciwu, prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego lub przeniesienia danych.