Posłuchaj najnowszego odcinka podcastu: 176. 7 podstępnych sztuczek pozyskiwania UWAGI klientów
marketing automation

Marketing automation – 5 technik i narzędzia do automatyzacji marketingu

Udostępnij

Filozofia „make once, play forever” jest bliska wszystkim fanatykom marketingowych automatyzacji, w tym mnie. Jeśli powiem, że dzięki jednej automatyzacji (opisuję ją w tym artykule) możesz zaoszczędzić 25 godzin w miesiącu, czyli ponad jedną dobę, to będzie to dobry powód, aby przeczytać ten artykuł do końca?


Marketing automation – jak wyjść do klienta na autopilocie?

Marketing automation marketingu dotyczy niezmiernie szerokich kategorii, ponieważ dotyka:

  • publikowania contentu (content marketingu),
  • pozyskiwania leadów,
  • budowania relacji z klientami,
  • budowania wizerunku,
  • sprzedaży,
  • obsługi klienta,
  • a nawet rekrutacji.


W każdym przypadku cel jest jeden – automatyzacje mają Cię odciążyć. Dać więcej czasu. A jest to możliwe tylko wtedy, kiedy spełnisz 2 warunki:

  • treści zautomatyzowane MUSZĄ mieć ponadczasowy charakter,
  • treści zautomatyzowane MUSZĄ wyróżniać się wysoką jakością (bo chyba nie chcesz się ich wstydzić za kwartał czy rok). 


5 technik na automatyzację marketingu, aby zabierał jak najmniej czasu

Nie będę pisać o teorii, tylko o technikach, które sam używam. Podam przykłady stron, rozwiązań i aplikacji, dlatego zapnij pasy.


1. Marketing automation a content marketing

Social media uwielbiają sensacje, nowości i wszelkie „BREAKING NEWS”. W końcu tym żyją użytkownicy. Ale jak to się ma do biznesu?

Pomyśl o tym, na co zwracasz uwagę, analizując profil nowo poznanej firmy w social mediach. 

  • Czy publikują regularnie?
  • Czy mają opinie?
  • Czy mają informacje kontaktowe?


Tyle, czy coś jeszcze? Chyba nie scrollujesz w nieskończoność, aby upewnić się, czy rok temu wrzucali dokładnie to samo, co dzisiaj, racja?

Pamiętaj, że każdego dnia jesteś dla kogoś nowością, dlatego NIE musisz ustawicznie tworzyć nowych treści. Zamiast tego, warto przypominać o treściach już stworzonych. Dlatego warto, aby miały ponadczasowych charakter i wyróżniały się ultra jakością (pisałem o tym na wstępie, pamiętasz?).

Co ciekawe, nawet nie musisz mieć w tym udziału, bo z odsieczą nadchodzi działania zautomatyzowane. Jak to działa u mnie?

W Airtable mam bazę danych wszystkich materiałów wrzucanych do internetu, to takie repozytorium treści. Stamtąd zaciągane są dane do Make (dawniej Integromat), który na podstawie scenariuszy udostępnia treści na różnych platformach społecznościowych.

I teraz pomyśl…

Jeśli masz 100 unikalnych treści w social mediach, to możesz wrzucić je do tej automatyzacji i BEZ Twojej pracy udostępniasz 2 treści tygodniowo. Nieważne czy siedzisz w kinie, pijesz drinka z palemką na wyspach Mamanuca (to te znane z Cast Away z Tomem Hanksem), czy pracujesz za biurkiem – treści się publikują. A nowi obserwatorzy widzą, że profil żyje.

Oszczędność czasu: ok. 50 godzin rocznie.


2. Marketing automation – pozyskanie nowych klientów i leady

Mówi się, że biznes prowadzisz dopiero wtedy, kiedy pozyskujesz klientów, śpiąc. No dobra, w takim razie – czego nie zrobić takiej automatyzacji?!

No może dlatego, że Twój biznes jest “inny”? Wymaga indywidualnego podejścia do klienta? Ciężko go przełożyć na język marketingu internetowego? Hmm… serio?

W mojej agencji marketingu internetowego WBIZNES robiliśmy takie automatyzacje nie tylko dla firm działających online, ale także dla tych działających w branżach „tradycyjnych”: transportu, gastronomii, myjni bezdotykowych czy nawet konstrukcji dachowych.

A jak to działa u mnie? Możesz przejść cały lejek, jeśli chcesz. Wystarczy, że wejdziesz na stronę: http://klienci.pro/ – tutaj jest landing page, który często stanowi pierwszy punkt styku z moją marką.

marketing automation lejek


Ktoś widzi reklamę, wchodzi na stronę, zostawia dane i… komunikacja nabiera rozpędu. Oprócz 57-minutowego materiału wideo otrzymuje sekwencje maili, dzięki którym może lepiej mnie poznać. A poza tym… dzielę się super propozycją sprzedażową. Ale więcej nie zdradzę. Jeśli chcesz, to zapisz się i zobacz, co się stanie dalej 😉

Dzięki tej automatyzacji nie muszę co kwartał robić nowych akcji marketingowych (jedna potrafi zabrać nawet 40 godzin, licząc stworzenie produktu, przygotowanie landing page’a, opracowanie reklam). Raz na jakiś czas zmieniam jedynie kreacje reklamowe.

Oszczędność czasu: ok. 160 godzin rocznie.


3. Automatyczne budowanie relacji z klientami w e-commerce

O tym wspomniałem przed momentem, ale trochę to rozbuduję. Zacznijmy od tego, że nie jestem fanem newsletterów. To znaczy… Uwielbiam je pisać i robię to od kilku lat, tworząc cykl #InternetowePerełki. Ale myśląc o nowoczesnym marketingu, chętniej stawiam na ścieżki mailowe, czyli autorespondery.

Jak to wygląda w praktyce? Kontakt wpada do mojej bazy, i zamiast jednego maila z podziękowaniem za zapis, przesyłam mu całą kolejkę, oczywiście dawkując emocje. Najpierw się przedstawiam, a potem opowiadam o podcaście, przesyłam linki do ciekawych artykułów, kanałów w mediach lub wywiadów na YouTube i… z każdą minutą zyskuję coraz większe zaufanie. 

Traktuję to jako przewodnik dla nowego klienta, dzięki czemu nie muszę co tydzień głowić się nad newsletterem i myśleć, o czym napisać, aby nie powtarzać się osobom, które mnie znają i jednocześnie móc się przedstawić tym, którzy dopiero dołączyli.

Nie jest to strategia zarezerwowana dla marek osobistych. Autorespondery zyskują sympatię właścicieli e-commerce’ów. Jeden z naszych klientów, sprzedających łóżka na wymiar, wymarzył sobie takie rozwiązanie. I od teraz, kiedy ktoś dołącza do newslettera, wpada do kolejki mailowej. Co poniedziałek wychodzi 1 mail. Nieważne czy ktoś zapisze się na początku września, czy pod koniec października, każda osoba ma gwarancję, że dostanie maila – zawsze.

Oszczędność czasu: ok. 26 godzin rocznie.


4. Sprzedaż na automacie, czyli klarowny system CRM 

Nie mówimy tu o pełnej automatyzacji, bo na obecnym etapie rozwoju technologicznego nikt tak nie dogada się z klientem jak żywy handlowiec. Pewnie też z niesmakiem rozmawiasz z automatami o fotowoltaice, co?

Kontakt H2H (human to human) jest niewykluczony, ale sam proces można zautomatyzować, aby klient:

  • nie rozmyślił się,
  • nie zapomniał o spotkaniu z handlowcem,
  • utwierdził się w przekonaniu, że postąpił słusznie, dokonując zgłoszenia.


Czas na praktykę! Weźmy przykład WBIZNES. Klient wchodzi na stronę, klika przycisk „Wyślij zapytanie” i wypełnia krótki brief. Automatyzacja się odpala.

Po pierwsze wpada do CRMu, czyli systemu zarządzania kontaktami. Następnie otrzymuje maila oraz SMS z podziękowaniem. Dzięki temu, że brief ma konkretne odpowiedzi, nasz konsultant może zrobić debriefing (przeanalizować odpowiedzi) i wypracować rozwiązanie. 

Nie musi skupiać się na kwalifikowaniu leada do bazy. Nie musi pisać tego samego maila po raz enty. Po prostu pracuje nad dopasowaniem produktu do potrzeb klienta, czyli… dzięki automatyzacji skupia się bezpośrednio na człowieku.

Oszczędność czasu: ok. 60 godzin rocznie.


5. Marketing automation a wdrożenie nowego pracownika

Jakby nie patrzeć, rekrutacja też jest częścią marketingu, zwłaszcza tego wewnętrznego (chodzi mi o Employer Branding). Zastanów się, jak w Twojej firmie wygląda proces szukania idealnego kandydata.

Zapewne rekruter zbiera CV, dziękuje za nadesłanie dokumentów, zgłasza się do tych „najlepszych” i rozmawia z nimi, przedstawiając oczekiwania i benefity. To tradycyjna ścieżka, którą można nieco udoskonalić.

Przykład z naszego WBIZNESowego podwórka… Zamiast CV wklejamy formularz (za pomocą TypeForm) z konkretnymi pytaniami. Uczestnicy odpowiadają, a specjalista koordynujący rekrutację szuka tych wyselekcjonowanych odpowiedzi. Zamiast przeglądać CV godzinami, kieruje się prostym kluczem w bazie danych. W kilka minutach odrzuca te zgłoszenia, które nie pasują do profilu.

Po uzupełnieniu formularza kandydat jest przekierowywany na stronę z materiałami przygotowującymi do rozmowy. Mamy to zrobione w formie wideo, na których mówię o:

  • misji i wizji naszej agencji,
  • jak wygląda rozmowa z rekruterem,
  • na czym nam zależy (jakie są złote zasady współpracy).
marketing automation w rekrutacji


Jeśli kandydat to obejrzy – rekruter oszczędza 15-30 minut podczas rozmowy, bo… nie musi tego tłumaczyć od podstaw.

Wyobraź sobie, że miesięcznie rekruter prowadzi 50 rozmów. To oszczędność nie z tej Ziemi – 25 godzin miesięcznie.

Oszczędność czasu: ok. 300 godzin rocznie.


Przydatne narzędzia – jak korzystać z rozwiązań marketing automation?

Kilka z nich już znasz, ale uszeregujmy tę listę. Bez tych narzędzi marketing automation nie istnieje. A ja dzisiaj nie wyobrażam sobie bez nich życia… i biznesu:

  • MailerLite — świetny system do obsługi e-mail marketingu, który sprawdza się zarówno w przypadku marek osobistych, jak i sklepu internetowego. Super intuicyjne oprogramowanie, z którym poradzi sobie nawet początkujący marketer. 
  • Make – kiedy myślę „integracja”, przed oczami pojawia się Make. Aplikacja jest w stanie połączyć wiele programów za pomocą spersonalizowanych scenariuszy. Nieważne czy mówimy o automatyzacji pod lejek sprzedażowy B2B, czy o eksportowaniu leadów z Facebooka do Google Sheets. Ten system potrafi to wszystko! To must-have jeśli chodzi o system marketing automation.
  • AirTable – to nie jest tylko aplikacja, to kompletny system do tworzenia aplikacji. W moim przypadku pełni funkcję repozytorium treści – tam ląduje cały content, który wrzucam do sieci, a Make wyciąga sobie to, czego potrzebuje, aby publikować (bez mojego udziału).
  • TypeForm – narzędzie, które sprawdza się w każdej kampanii. Dzięki niemu możesz stworzyć dobrze wyglądającą i intuicyjną ankietę, którą potencjalny klient wypełni od A do Z. A jeśli nie – będziesz wiedzieć, na którym etapie wyszedł. Odpowiedzi widzisz niemal w czasie rzeczywistym. Największym atutem TypeForm jest dopasowanie UX do potrzeb użytkownika. Koniec z przestarzałymi formularzami, które wyglądają jak z przełomu wieków.
  • PipeDrive – zaawansowany system CRM, dzięki któremu nie tylko szybko utworzysz segment konsumencki, ale także brawurowo zarządzisz procesem sprzedaży, automatycznie generując ofertę w PDF (i wiele więcej). Z doświadczenia wiem, że to dosłowne zbawienie dla handlowców.
  • ClickUp – system zespołowego zarządzania zadaniami. Co robi wśród narzędzi marketing automation? Jednym słowem – usprawnia pracę. Daje możliwość zaprojektowania botów, które będą przypominały o wykonaniu zadań. A kiedy trzeba wyśle powiadomienie push na smartfon. W WBIZNES od lat pracujemy w ClickUpie i widzę, że od tego czasu komunikacja jest sprawniejsza.
  • Callback24 – jeden z prostszych i najskuteczniejszych mechanizmów zwiększania konwersji na stronie. CallBack wyświetla pop-up skłaniający do kontaktu telefonicznego na automacie. Handlowiec jedynie czeka na telefon.
  • Autenti – to tutaj mamy wgrane szablony umów. Dzięki temu, współpracownik może przygotować umowę w 30 sekund bez udziału prawnika. Wystarczy, że uzupełni zdefiniowane pola.


Jak widzisz, dzięki narzędziom marketing automation prowadzenie kampanii marketingowej, sprzedaż czy zwiększenie wydajności biznesu są na wyciągnięcie ręki. Uzupełnienie tych treści znajdziesz na moim YouTube.


7 korzyści z wdrożenia marketing automation

Dzięki marketing automation możesz nie tylko usprawnić działania marketingowe, ale także zwiększyć potencjał swojego biznesu oraz czasu prywatnego.

  • Optymalizacja kosztów firmy – raz zaprogramowana kampania na platformach społecznościowych może działać przez rok. Nie musisz zatrudniać zespołu specjalistów. Wystarczy jeden, który na bieżąco będzie wszystko sprawdzał. 
  • Zwiększenie przychodów – dzięki sekwencjom mailowym follow-up (ustawionym w formie autoresponderów) możesz zwiększyć ROAS nawet o 25%.
  • Obecność w różnych kanałach jednocześnie – raz zrobiona praca, może przynosić efekty wielokrotnie. Wrzucasz post na Facebooka, a on jest dystrybuowany na TikToka, Instagrama i YouTube’a.
  • Prowadzenie spersonalizowanej komunikacji – imię w tytule maila może zwiększyć jego otwieralność o kilka procent. A dopasowanie treści maila do konkretnego segmentu odbiorców jest boosterem konwersji w e-sklepie.
  • Odzyskanie porzuconych koszyków – średnio 70% e-klientów porzuca koszyk przed złożeniem zamówienia. Za pomocą marketing automation możesz do nich wrócić jedną kampanią. To najbardziej rozgrzani klienci, więc warto!
  • Szybsze generowanie leadów i sprzedaży – narzędzia marketing automation umożliwiają skrócenie ścieżki konsumenckiej. Wszystko za sprawą bardziej dopasowanych komunikatów marketingowych, które laserowo targetują klientów. Wg badań Thomson Reuters, ta metoda pozwala skrócić czas zakupu aż o 72%!
  • Łatwiejsza komunikacja z klientami – za pomocą live chatu, bot porozmawia z klientem w kilka sekund i wskaże rozwiązanie. Podobnie z leadami wpadającymi do CRMu. Po dobrze wypełnionym briefie startowym w systemie masz mnóstwo danych na temat oczekiwań klienta. Wystarczy, że handlowiec dopasuje ofertę i… pojawia się sprzedaż!


Marketing Automation – 3 ważne wnioski na koniec

1. Z góry nastaw się na automatyzacje podczas produkcji materiałów. Nieważne, czy tworzysz post na Facebooka, film promocyjny na Instagrama, czy welcome video na landing page. Zadbaj o to, aby narracja była uniwersalna (nie podawaj dat, ani nie mów o wydarzeniach na świecie), tak samo jak otoczka wizualna (nie pokazuj pogody – lepiej nagrywać w studiu, bo jeśli klient zobaczy, że u Ciebie za oknem jest śnieg w lipcu, to się mocno zdziwi). 

2. Automatyzacja wymaga większego zaangażowania poznawczego. Zanim klikniesz „opublikuj” dokładnie sprawdź literówki i interpunkcję. Chyba nie chcesz, aby mail z błędami latał po sieci przez kilka lat.

3. Automatyzacja nie wyklucza człowieka, a wręcz przeciwnie – pozwala się skupić jeszcze bardziej na relacjach z klientem. Bo dzięki niej masz więcej czasu na zrozumienie potrzeb, rozmowę czy po prostu obsługę. 

Chcesz, abyśmy przygotowali dla Ciebie automatyczne ścieżki dystrybucji treści lub pozyskiwania klientów na autopilocie? Zgłoś się do WBIZNES.

WBIZNES-skuteczny-marketing-5-błędów

Dołącz do ponad 4500 osób, które czytają mojego newslettera.

Bonus na start: Checklista 5 największych błędów, które popełniają firmy w marketingu.

Może Cię również zainteresować:

Czym jest prowadzenie firmy?

Jeśli czytasz ten artykuł, to najpewniej prowadzisz firmę. Ale czy zastanawiasz się czasami nad tym, co tak właściwie to oznacza? Sprzedajesz produkty, dbasz o rozgłos, wystawiasz faktury, jesteś twarzą marki… coś z tej listy? Nic?

Czytaj więcej »

Autor wpisu:

Wojciech Bizub

Copywriter & właściciel agencji WBIZNES. Wykładowca akademicki. Prelegent największych konferencji biznesowych I <3 Marketing oraz WBEXP z Garym Vaynerchukiem. Jego klienci mówią, że jest pierwszym marketerem, który dostarcza wyników, a nie wymówek.

Wyciągając wnioski z przeprowadzonych kampanii oraz światowych wzorców, stworzył strategię dynamicznego rozwoju dla firm – WBIZNES. Twierdzi, że marketing i sprzedaż to prosty schemat, którego każdy może się nauczyć m.in. z jego programów szkoleniowych online.

Wojciech Bizub Odczaruj Marketing

Odbierz pierwszą lekcję

Dowiesz się, czym tak naprawdę jest miniatura i jaką pełni rolę w procesie percepcji treści. A poza tym zrozumiesz główną ideę tworzenia klikalnych grafik, która opiera się o mechanizm luki informacyjnej.

Twoje dane są bezpieczne, co potwierdza klauzula RODO [czytaj więcej]
Zapisująć się na szkolenie online wyrażam zgodę na otrzymywanie informacji handlowych od Wojciech Bizub skuteczny e-marketing z siedzibą w Cieszynie, ul. Odległa 76 (Administrator danych). Mogę cofnąć zgodę w każdym czasie. Dane będą przetwarzane do czasu cofnięcia zgody. Administrator przetwarza dane zgodnie z Polityką Prywatności. Mam prawo dostępu do danych, sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, prawo sprzeciwu, prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego lub przeniesienia danych.