(function(w,d,s,l,i){w[l]=w[l]||[];w[l].push({'gtm.start': new Date().getTime(),event:'gtm.js'});var f=d.getElementsByTagName(s)[0], j=d.createElement(s),dl=l!='dataLayer'?'&l='+l:'';j.async=true;j.src= 'https://www.googletagmanager.com/gtm.js?id='+i+dl;f.parentNode.insertBefore(j,f); })(window,document,'script','dataLayer','GTM-W48JZR');

Kurs kohortowy – Jak uczą się zajęci ludzie? O nowoczesnym sposobie nauki prosto ze studiów MBA

Na dzień dobry można zapytać: „Po co jakieś nowe metody nauki? Przecież wszystko już wymyślono?”. Ale jakby nie patrzeć jest spora grupa osób, które chcą więcej, szybciej, lepiej. Niewątpliwie do takiej grupy należą decydenci w firmach (w szczególności prezesi). 

Wiadomo, że nikt nie ma nieskończonej ilości czasu. Im dalej w życiu zachodzimy, tym bardziej szanujemy swój czas. Alergiczna reakcja na marnowanie czasu jest w pewnych sytuacjach całkowicie normalna. 

Natomiast szaleństwem jest skupiać się wyłącznie na bieżączce. Dlaczego? Wiele rzeczy realnie przynoszących rezultaty dostarcza ich w szerszym horyzoncie czasowym. Wspomina o tym Steven Covey w klasycznej już pozycji 7 nawyków skutecznego działania. 

Ucz się ucz, bo nauka to do potęgi klucz

Edukacja jest jednym z elementów ostrzenia piły. Niby nie trzeba jej na „tu i teraz”, ale to dzięki dobremu know-how podejmujemy lepsze decyzje w biznesie bazujące na faktach, a nie na odczuciach. W efekcie te decyzje prowadzą do lepszych wyników.

Być może brzmi to jak banał, ale jednocześnie o tym się zapomina i zauważam, że prezesi dużo częściej aktualizują oprogramowanie w swoich smartfonach niż bazę wiedzy, na podstawie której podejmują ważne decyzje w biznesie.

Natomiast nie można ich obwiniać. Najczęściej ktoś ich zraził do nauki w klasycznej formie.

Problem pogłębiany jest przez fakt, że szkolenia dostępne na rynku zazwyczaj dotyczą podstawowych, masowych zagadnień, co dla bardziej zaawansowanych osób jest zwykłą stratą czasu. 

Między bajki można włożyć koncept, że wystarczy „usłyszeć jedno zdanie”. Niby jest on zasadny, ale mimo wszystko staram się projektować programy szkoleniowe w taki sposób, aby uczestnicy wychodzili z całym notatnikiem pomysłów, a nie z jednym zdaniem.

W kontekście edukacji widzę jeszcze jedną niepokojącą rzecz.

Jako osoba, która przeszła wszystkie szczeble edukacji (podstawowej, średniej, wyższej i studiów podyplomowych) nie dziwię się, że w większości doświadczenia zdobyte tą drogą powodują, że chcemy zapomnieć o etapie edukacji. Masowy, uśredniający system pracy w dużych grupach, zdecydowanie nie jest rozwiązaniem dla ambitnych jednostek. Ale co w zamian?

Jak wygląda nowoczesna edukacja?

Daleki jestem od dawania recepty łagodzącej każdy możliwy ból, bo wiem, że to niemożliwe. Wychodzę z założenia, że nie da się stworzyć idealnego programu nauczania. Każdy z nas potrzebuje innej stymulacji i motywacji. Są różne modele przyswajania wiedzy oraz przetwarzania jej.

Natomiast z dużą pewnością siebie mogę stwierdzić, że przyszłością edukacji online będą kursy kohortowe. Łączą one teorię z praktyką w sposób mistrzowski. Klasyczne kursy nigdy nie zbliżają się do tego poziomu.

1.Mała, dobrze dobrana grupa, która posiada rozległe doświadczenie. Potrafi spojrzeć na pomysł lub omawiany problem z wielu różnych perspektyw. Każdy ma coś do powiedzenia. Każdy może dorzucić swój pomysł. Dzięki temu hamowany jest efekt Ringelmanna, który opisuje, że im więcej osób jednocześnie wykonuje dane zadanie, tym gorszy jest ostateczny rezultat jego wykonania. W małej grupie odpowiedzialność się nie rozprasza. Ba! Napiszę więcej. Ona jest przydzielona do każdej osoby. Byłem uczestnikiem grup liczących setki osób i wiem, że niewiele dobrego z nich wychodziło. W tym modelu wiedza jest wśród uczestników, co oznacza, że prowadzący nie jest jedynym źródłem wiedzy. To zbawienne w skutkach i bardzo zdroworozsądkowe.

2. Samo słowo „kohorota” oznacza wyodrębnioną grupę. Uczestnicy kursu mogą posiadać wyróżniającą się na tle innych konkretną cechę. W tym przypadku może to oznaczać, że środowisko jest ambitne. Pewnie przyznasz, że trudno znaleźć zaawansowane osoby, z którymi na co dzień można porozmawiać o wysokopoziomowych koncepcjach. Z kolei na regularnych spotkaniach praktyków znajdziesz osoby, które nadają na Twoich falach. Przeprowadzono badanie, z którego wynika, że 85% uczestników kursu kohortowego uważa, że bycie częścią społeczności internetowej było pomocne w ich nauce. Tak więc podczas szkolenia nie tylko chodzi o przekazanie wiedzy, ale także o zbudowanie więzi między uczestnikami, stąd liczne spotkania online.

3. Zajęcia odbywają się poza biznesowym primetime. Wiadomo, że prezesi, członkowie zarządu, a także właściciele firm dysponują swoim czasem dosyć dowolnie, ale mimo wszystko zwyczajowo do 17:00 dzwonią telefony, przychodzą maile, a także jest sporo spotkań, które mogą rozpraszać, a czasami całkowicie zmieniać nastrój. Każde powiadomienie pełni rolę dystraktora, czyli nie sprzyja. Skutecznie odciąga uwagę od nauki, negatywnie wpływając na wyniki.

4. Program odbywa się w formie serii zajęć. Kursy kohortowe bazują na rozkładaniu materiału na części, dzięki czemu łatwiejsza staje się jego konsumpcja. Łatwo wchłanialne porcje esencjonalnej wiedzy połączonej z ćwiczeniami. Prezesi i właściciele firm doskonale odnajdują się w takim ekosystemie, bo zadaniowo podchodzą do pracy. Mają idee fix, duży cel. Rozbijają go na mniejsze cele, które składają się z mikro zadań. Tylko w ten sposób można dojść do upragnionego rezultatu. Klasyczne kursy całkowicie pomijają tę kwestię i zarzucają uczestników ogromem materiału. Dla osób kompletnie niedoświadczonych może to być potworne doświadczenie. W kursach kohortowych znajduje się zdrowa alternatywa.

5. Dodajmy do tego metody zarządzania czasem stosowane przez Elona Muska, czyli np. technika timeboxingu, z której również korzystam po to, aby szybciej się rozwijać. O co w tym całym timboxingu chodzi? Cała magia polega na tym, aby limitować czas na daną czynność, czyli „zaparkować” ją w konkretnym miejscu w kalendarzu. Najlepiej wyznaczyć sobie partnera produktywności, który przypilnuje realizacji.

W przypadku rozwiązania, o którym mówię rolę partnera produktywności może pełnić organizator lub prowadzący. Model ten sprawdza się szczególnie dobrze, gdy mamy do wykonania całą serię różnych niekoniecznie związanych ze sobą zadań, które mają tendencję do wypełniania całego kalendarza. Jakby nie patrzeć – tak wygląda dzień z życia prezesa. W tym modelu płacimy komuś, aby pomógł nam utrzymać dyscyplinę pracy. A po drugie płacimy za to, aby wykorzystał swoje zasoby (wiedzę i doświadczenia), aby pomóc rozwiązać nasze problemy, ponieważ podobną problematykę przerabiał wielokrotnie.

Biorąc pod uwagę te sytuacje wyłania się koń na białym rycerzu, czyli formatu kursu kohortowego.

Kursy kohortowe – czym są?

Kursy kohortowe są nowoczesnym formatem edukacji, który łączy zajęcia grupowe z dostępem do materiałów, zadań do wykonania, a także form brainstormingu.

Realizacja programu na żywo wymusza obecność „tu i teraz”. Wszyscy uczestnicy zaczynają i kończą program w tym samym momencie. A to wyłącza prokrastynację, która często pojawia się w przypadku tradycyjnych kursów wideo z dostępem na żądanie. Kurs kohorotwy buduje więc nieporównywalnie większe zaangażowanie niż jakakolwiek inna forma edukacji.

Z moich doświadczeń wynika wręcz, że uczestnicy takich programów niejako muszą zrealizować zadania. Wymusza to na nich format zajęć, a także grupa ludzi, którzy pozytywnie motywują się do działania poprzez postawę innych. Każdy jest rozliczany z zadań, więc stara się bardziej niż zwykle, aby nie zostać z tyłu.

Trzeba pamiętać także o tym, że będąc w małej grupie można narzucić dużo większe tempo pracy. W szczególności, że nikt nie chce zostawać z tyłu, więc każdy każdego napędza. A gdyby się tak zdarzyło, że nie wiesz jak wykonać dane zadanie, to otrzymujesz natychmiast instrukcje.

Po spotkaniu pojawiają się proste zadania do przemyślenia, a każda kolejna sesja zaczyna się od sprawdzenia tych zadań. To buduje logiczny ciąg rozwoju. Dobrze zaprojektowane programy ze spotkania na spotkanie dobudowują kolejne cegiełki w całym procesie.

Wolisz słuchać niż czytać? Odcinek jest dostępny na Spotify.

Dlaczego warto dawać zadania?

Zadania są ważne z punktu widzenia celów do osiągnięcia. Nie wiem, czy wiesz, ale kiedy uczysz się czegoś pasywnie (czyli tylko słuchasz lub czytasz), to istnieje 72% szans, że o tym zapomnisz. Z kolei uczenie aktywne (odpowiadanie na pytania, wchodzenie w interakcję) sprawia, że istnieje aż 69% szans, że to zapamiętasz (dane podawane przez Nomadic Learning).

To co usłyszysz, zapomnisz. To, co zobaczysz, zapamiętasz. To, co zrobisz, zrozumiesz. Z tego powodu zadania i ćwiczenia są bardzo ważne. 

Możesz stwierdzić, że wolisz uczyć się przeglądając materiały na domowej kanapie… Ale czy na pewno to jest bardziej efektywne niż kursy kohortowe? Statystyki nie pozostawiają złudzeń. Kursy przerabiane we własnym tempie mają wskaźnik ukończenia na poziomie 3%. Kursy kohortowe często mają wskaźnik ukończenia przekraczający 90% (dane od Ish Baid z tryvirtually.com).

Udemy – wiodąca platforma promująca kursy online – odnotowuje zaledwie 8% współczynnik ukończenia kursów i to od najlepszych instruktorów (Client Engagement Academy). Podczas gdy uczniowie w kohortowych kursach edukacyjnych Esme Learning wykazują wskaźniki ukończenia 98-100% (Times Higher Education). Kursy kohortowe rządzą!

Masz dość klasycznych kursów online? Kurs kohortowy czeka

Odstaw tradycyjne kursy online na bok i skup się na kursach kohortowych, które zapewnią Ci realne wyniki. Może pierwszy z nich jest bliżej niż myślisz.

Jak się pewnie domyślasz ten wpis nie powstał przez przypadek. Pracuję z decydentami w firmach o różnej wielkości i widzę, że chcą się rozwijać, jednak dostępne formy edukacji nie są dostosowane do ich potrzeb. Z tej okazji organizuję drugą edycję kursu kohortowego, który skupia się na budowie wyróżników i argumentów sprzedażowych.

Z racji tego, że „głowa firmy” nie ma przestrzeni do tego, aby przemyśleć aktywności, często zdarza się, że obszar marketingu internetowego pozostawiony jest na pastwę losu. Ktoś, gdzieś, jakoś to robi. To powoduje, że ogarnia go chaos i takie podejście prowadzi na manowce. Pół biedy, jeżeli ktoś zajmuje się wyłącznie pozyskaniem ruchu na dobrze przemyślaną machinę marketingową, ale zazwyczaj problem jest dużo głębszy…

W tym miejscu pojawia się bardzo ważne przemyślenie. To co obserwuję, a potwierdzają to m.in. raporty Gartnera, to coraz większą samodzielność klientów, już nie tylko w sklepach samoobsługowych, gdzie sami nabijają produkty na kasę, ale również w złożonych procesach sprzedażowych (również B2B).

Internet od wielu lat nie jest nowością, a klienci zamiast rozmawiać z handlowcem, wolą zdobyć informacje na własną rękę. Robią to czytając chociażby takie artykuły jak ten, oglądając wideo na YouTube oraz słuchając podcastów. To nas prowadzi do kluczowego wniosku.

To, co dzisiaj publikujesz w internecie ma szalenie duże przełożenie na sprzedaż. Wejdź na swoją stronę internetową i przeczytaj, co potencjalny klient może się o Tobie dowiedzieć. Porównaj, czy to jest najlepszy i najbardziej aktualny stan względem tego, o czym na spotkaniach mówią handlowcy i czego aktualnie w branży szukają klienci. 

Skoro poświęcasz już pieniądze na to, aby promować stronę www, to warto mieć pewność, że każdy produkt w sklepie internetowym, a także każda usługa jest opisana na tyle wyczerpująco, aby klient zechciał to kupić. 

Spotkania online to przyszłość edukacji

Organizując kurs kohortowy korzystam ze wszystkich wcześniej omówionych mechanizmów przyspieszających uczenie oraz zwiększających zaangażowanie. Nie zapomniałem także o spotkaniach online, które odbywają się raz w tygodniu i są podzielone na 90-minutowe sesje. Takie okienka zostały wspomniane przez prof. Hubermana jako najbardziej efektywne bloki czasowe. Tylko tybetańscy mnisi są w stanie utrzymać koncentrację na dłużej.

Uczestnicy pierwszej edycji kursu w opiniach wskazują, że zyskują szersze pole widzenia na obszar marketingu, a także realnie uczą się wchodzenia w buty potencjalnych klientów, co przekłada się na genialnie oferty, które później tworzą. Zapraszanie klientów do zapoznania się z takimi ofertami jest czystą przyjemnością.

Więcej opinii na temat kursu kohortowego znajdziesz na stronie www.wojciechbizub.pl. Szukaj hasła „kurs kohortowy” lub po prostu napisz do mnie w mediach społecznościowych.

Możesz skorzystać już teraz dołączając do programu na stronie: https://system.wojciechbizub.pl/kurs-kohortowy/. Do zobaczenia na kursie kohortowym.

WBIZNES-skuteczny-marketing-5-błędów

Dołącz do ponad 4300 osób, które czytają mojego newslettera.

Bonus na start: Checklista 5 największych błędów, które popełniają firmy w marketingu.

Może Cię również zainteresować:

Autor wpisu:

Wojciech Bizub

Copywriter & właściciel agencji WBIZNES. Wykładowca akademicki. Prelegent największych konferencji biznesowych I <3 Marketing oraz WBEXP z Garym Vaynerchukiem. Jego klienci mówią, że jest pierwszym marketerem, który dostarcza wyników, a nie wymówek.

Wyciągając wnioski z przeprowadzonych kampanii oraz światowych wzorców, stworzył strategię dynamicznego rozwoju dla firm – WBIZNES. Twierdzi, że marketing i sprzedaż to prosty schemat, którego każdy może się nauczyć m.in. z jego programów szkoleniowych online.

Wojciech Bizub Odczaruj Marketing
Strona wykorzystuje pliki cookies w celu prawidłowego jej działania oraz korzystania z narzędzi analitycznych, reklamowych i społecznościowych. Zobacz szczegóły