dlaczego ludzie hejtują

Hejter – kim jest, jak sobie z nim poradzić i jak się nim nie stać?

Wpis, który widzisz, został opracowany na podstawie mojego podcastu „Skuteczny marketing | Wojciech Bizub”, jeżeli preferujesz słuchanie, to kliknij poniżej, jeżeli wolisz czytać, jesteś we właściwym miejscu!

Wersja skrócona – artykuł w pigułce:

1. Portret hejtera – kluczowe cechy:
– anonimowość,
– brak odwagi.

2. Dlaczego ludzie hejtują?
– chcą się dowartościować,
– lubią narzekać,
– szukają sławy,
– próbują zbudować wizerunek eksperta, wytykając innym błędy. 

3. Jak poradzić sobie z hejtem? Odpowiedz sobie na 2 pytania:
– czy komentująca osoba zna się na tym, co komentuje?
– czy komentująca osoba ma pozytywne intencje?

4. Jak mądrze zwrócić komuś uwagę tak, aby nie uznał tego za hejt?
– przede wszystkim – napisz prywatną wiadomość, nie pisz na forum!

Wersja dłuższa – rozszerzona:

Muszę przyznać, że czasami jest mi po ludzku smutno, gdy widzą krytyczne komentarze pod postami moich znajomych lub moich klientów. Mam dostęp do blisko 150 fanpage’y, więc takich krytycznych komentarzy widzę sporo.

Zadaję sobie pytanie: czy hejt jest nieunikniony? I uważam, że tak – krytyczne komentarze są po prostu naturalnym elementem naszej obecności, odwagi pokazania się (zresztą nie tylko w internecie). Nawet teraz, czytając ten tekst, coś sobie o mnie myślisz (ja wierzę, że to są pozytywne myśli!). Pracując z ludźmi, czy też prezentując się gdziekolwiek, jesteśmy oceniani. Zawsze. Czasami przyjmuje to postać werbalną, czasami zostaje przepuszczone przez klawiaturę.

Jeżeli chcesz nauczyć się radzić sobie z hejtem, to warto, żebyś najpierw dowiedział(a) się nieco więcej na temat tożsamości hejtera oraz jego pobudek do działania. 

Portret hejtera

Typowy hejter to osoba, której nick nic nam nie mówi (może to być coś w rodzaju ksywki) – hejter nie podpisuje się z imienia i nazwiska. Tak przykładowa An Ja z pewnością ma coś do ukrycia, bo na zdjęciu profilowym fotografia bociana, w tle plaża, a na profilu same wrzutki dotyczące jakichś konkursów. Tak wygląda typowy profil hejtera, słowem – nie wiadomo, kto to jest, więc taka osoba w swoim mniemaniu może napisać w komentarzu dosłownie wszystko. Możesz spotkać taką An Ję na ulicy i jej nie rozpoznasz, jest ona anonimowa. Ktoś jednak za tym jadowitym awatarem przecież się kryje!

Dobrym określeniem takiej osoby jest takie gamingowe powiedzenie: „Kozak w necie, frajer w świecie”. No bo co? Taka An Ja nawet nie ma odwagi podpisać się pod swoim komentarzem swoim prawdziwym nazwiskiem…

Dlaczego ludzie hejtują?

#1 Chcą się dowartościować. Tutaj objawia się tożsamość takiego niedowartościowanego trolla. Sam ma niewiele do zaoferowania. Wybuchnie od środka, jeżeli Ty masz się lepiej od niego lub potrafisz coś więcej niż on potrafi. Taka postawa hejterów wiele tłumaczy, prawda? Mając więcej, sprawiasz im ból. Takie zjawisko nazywamy resentymentem – w dużym skrócie polega ono na umniejszaniu innym, aby zatuszować własne braki. Taką postawę podsumowałbym dosyć starym powiedzeniem: „Krytyk i eunuch z jednej są parafii, obaj chcą, a żaden nie potrafi”.
#Hejterzazdrośnik

#2 Narzekanie jest w modzie. Wszyscy narzekają. Na wszystko narzekają. Narzekanie to sport narodowy. Jakiś czas temu powstała nawet kampania antymarketingowa, której główne przesłanie brzmiało: „Przyjedź do Polski i narzekaj razem z nami”. No bo co? Będę chwalił?! Dużo lepiej (i łatwiej) znaleźć dziurę w całym i zbluzgać! Zresztą… telewizja, gazety – oni mają prostą zasadę: za dobrą informację o firmie, o sobie trzeba zapłacić, bo to przecież dobry PR, a o negatywnych rzeczach można komunikować, ile fabryka dała…
#Hejternarzekacz

#3 Szukają sławy. Niektórzy hejterzy sądzą, że dzięki komentarzowi w stylu taniej sensacji zyskają popularność. Być może tak – ale będzie to popularność wątpliwej jakości i na chwilę. Takim autorom hitu jednego sezonu może udać się zabłysnąć cięta ripostą, a to już szansa na opublikowanie komentarza w mediach… Może ktoś zrobi screenshot? Może tekst pojawi się na demotywatorach, kwejku albo wykopie?
#Hejtergwiazdor

#4 Próbują zbudować wizerunek eksperta, wytykając błędy. „Jeżeli pokażę im, że są słabi, to inni pomyślą, że ja potrafię lepiej”. Ten typ hejterka zostawiłem sobie na deser. To typ, którego najbardziej nie lubię.

To osoby, które próbują zbudować wizerunek eksperta, wytykając innym błędy. To szczególny osobnik, ponieważ taki hejter często dba o swój wizerunek, podpisuje się swoim imieniem i nazwiskiem, ma wymuskany profil,  a niestety posty innych ludzi są dla niego zaplanikiem do odpalenia salwy kąśliwych komentarzy.

Najciekawsze jest to, że najczęściej te negatywne komentarze pojawiają się pod publikacjami koleżanek i kolegów z jednej branży.
#Heterznamsięlepiej

Jak poradzić sobie z hejtem?

Część osób jest zdania, że ich publiczny komentarz to tylko konstruktywna krytyka… Tak nie jest. Hejter to hejter. Jak rozróżnić wiadomość z konstruktywną krytyką od hejtu? Możesz zastosować filtr hejtu, czyli zadać sobie dwa pytania:

#1 Czy komentująca osoba zna się na tym, co komentuje?
Jeżeli się nie zna, to po co mam brać jej komentarz pod uwagę? Nawet jeżeli komentującą osobą jest Twoja własna matka, wiesz, że chce dla Ciebie jak najlepiej i jest dla Ciebie niezwykle ważną osobą…, ale nie jest specjalistką w Twojej dziedzinie…, to jej uwag nie można brać na serio. Przykład matki jest bardzo przejaskrawiony, ale chodzi o to, żeby pokazać, że jeżeli jakaś osoba nie zna na branży, to nawet, jeśli ma dobre intencje, najczęściej należy podziękować jej za troskę i na tym skończyć zastanawianie się nad jej obiekcjami. 

#2 Czy ten komentarz otrzymałem w prywatnej wiadomości?

Stosuję bezwzględny zakaz publikowania komentarzy o negatywnym zabarwieniu pod postami moich klientów. Zero tolerancji dla diabelskich pomysłów w stylu: „a teraz zrobię im piekło”. Jeżeli ktoś ma pozytywną intencję, to przekazuje taką informację prywatnymi kanałami.

Jak mądrze zwrócić komuś uwagę tak, aby nie uznał tego za hejt?

I tutaj przechodzę do najistotniejszej kwestii. Jeżeli uważasz, że komuś powinęła się noga, a warto tej osobie pomóc, doradzić, to zrób to jak dżentelmen (lub dżentelwoman!). Oto kilka zasad dotyczących tego, jak powinna wyglądać krytyka na poziomie:

#1 Napisz prywatną wiadomość, esemesa lub maila (nie pisz na forum).
#2 We wiadomości najpierw zapytaj, czy w ogóle możesz komuś udzielić porady.
#3 Poradę napisz w pierwszej osobie liczby pojedynczej, podkreśl, że to jest Twoja opinia (zastosuj formułę: „Moim zdaniem byłoby dobrze, gdybyś… „).
#4 Zwróć uwagę, co jest do poprawy.
#5 Daj rozwiązanie. Nie ma nic gorszego niż zwracanie uwagi bez podawania racjonalnej alternatywy.

Mam taką zasadę, że chwalę publicznie, a zwracam uwagę w prywatnej wiadomości. W mojej opinii ktoś, kto nie przestrzega tej zasady, od razu powinien otrzymać czerwoną kartkę bez możliwości powrotu na boisko, bo poświęcam tak dużo czasu i pieniędzy, aby pielęgnować w mediach społecznościowych  swoje kanały i kanały moich klientów, że tam po prostu nie ma miejsca na chwasty. 

Jeżeli spodobał ci się ten artykuł i zgadzasz się z tym, co napisałem, to po prostu udostępnij go gdzieś internecie i niech taka dobra nowina – o tym, jak w serdeczny sposób zwracać uwagę innym – szerzy się w internecie!

Sprawdź, na jakim poziomie marketingu jest Twój biznes

  • 5-punktowa checklista pomoże w diagnozie marketingu
  • Merytoryczna inspiracja, gdy "oczekuję czegoś więcej"
  • Wyłącznie najistotniejsze elementy pod sprzedaż

Pobierając materiał wyrażam zgodę na otrzymywanie informacji handlowych od Wojciech Bizub skuteczny e-marketing z siedzibą w Cieszynie, ul. Odległa 76 (Administrator danych). Mogę cofnąć zgodę w każdym czasie. Dane będą przetwarzane do czasu cofnięcia zgody. Administrator przetwarza dane zgodnie z Polityką Prywatności. Mam prawo dostępu do danych, sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, prawo sprzeciwu, prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego lub przeniesienia danych.

AUTOR

znawca biznesu

Wojciech Bizub 

Kontraktowy Dyrektor Marketingu w kilkudziesięciu firmach. Właściciel agencji WBIZNES. Wykładowca Akademii Leona Koźmińskiego oraz MBA na ASBiRO. Prelegent największych konferencji biznesowych I <3 Marketing oraz WBEXP z Garym Vaynerchukiem.

Jego klienci mówią, że jest pierwszym marketerem, który dostarcza wyników, a nie wymówek.

Wyciągając wnioski z przeprowadzonych kampanii oraz światowych wzorców, stworzył strategię dynamicznego rozwoju dla firm – WBIZNES.

Twierdzi, że marketing i sprzedaż to prosty schemat, którego każdy może się nauczyć.