10 powodów, dla których warto wykorzystać marketing internetowy w swojej firmie

Ulotki, gazetki, spoty w radio – to wszystko kiedyś doskonale działało i przynosiło firmom kolejnych klientów. Ba! Niekiedy nawet i tego nie trzeba było, bo klienci polecali się pocztą pantoflową.

Z biegiem czasu zasady marketingowej gry się zmieniły i teraz klienci są zupełnie gdzieś indziej. Zatopieni w wirtualnej rzeczywistości, wpatrzeni w swoje smartfony. Nie interesują ich kolorowe ulotki, bo te niemalże od razu lądują w najbliższym koszu, a widząc reklamę w TV, odruchowo zmieniają kanał. Ludzie skompresowali swój cały świat do najczęściej 5-calowego wymiaru.

Ale będąc przedsiębiorcą, warto na moment podnieść wzrok do góry i zamiast samemu konsumować apetyczne treści, warto wejść do wirtualnego świata, pół-wirtualnych ludzi, ale ze swoim produktem – jako producent treści. Poniżej rozpisałem 10 (nie)oczywistych powodów.

1. Wszyscy są w Internecie! 

Ponad 30 milionów Polaków korzysta z Internetu, 16 milionów z Facebooka, a 6 milionów z Instagrama.  Każdy wpatrzony w “swoją dłoń”.

Badanie SW Research, przygotowane na zlecenie Trusted Shops pokazało, że ponad 90% internautów w Polsce robi zakupy w sieci, z czego nieco ponad 53% zamawia coś online przynajmniej raz w miesiącu.

To nie chodzi tylko o cyfry, ale o nawyki. Zastanów się przez chwilę. Gdy widzisz ludzi w kawiarniach, w restauracjach, na spotkaniach, czy jadących w komunikacji miejskiej, to co Ci się rzuca w oczy? Ludzie beznamiętnie wpatrują się w ekrany swoich smartfonów, nie zwracając uwagi na otaczającą ich rzeczywistość. Nie rozmawiają z sąsiadami, nie podziwiają widoków, nie czytają książki. Dlaczego? Bo uważność ludzi uległa cyfryzacji.

Przyznasz, że to nie są argumenty, które można po prostu ignorować, prawda? Nadal twierdzisz, że nie masz dojścia do swoich potencjalnych klientów? Tu nie chodzi o to, czy się da, tylko w jaki sposób. Nikt nie chce czytać 55 oferty. Ludzie potrzebują treści, które ich zaciekawią.

2. Precyzyjnie kierowanie reklamy do ludzi, na których Ci najbardziej zależy

W internecie można kierować reklamy do ściśle określonej grupy odbiorców. Nie marnujesz więc budżetu na docieranie do osób, które i tak prawdopodobnie nie kupią żadnego z Twoich produktów.

Przykładowo Facebook umożliwia dobieranie szczegółowości grupy docelowej do tego stopnia, że możesz dotrzeć do ludzi w obrębie nie tylko danego regionu, ale też ze względu na ich płeć, wiek, stanowisko pracy, czy zainteresowania. Mało tego, życzysz sobie, aby post reklamowy widziały osoby, które niedługo mają urodziny? Właśnie urodziło im się dziecko? Aktualnie przebywają we wskazanym przez Ciebie miejscu?

Możesz również kierować reklamę do swoich aktualnych klientów lub do osób, które już Cię znają, ale jeszcze nie skorzystały z oferowanych przez Ciebie dobroci. To jedna z moich ulubionych grup odbiorców, ponieważ kampanie prowadzone do takich osób, mają bardzo wysoką stopę zwrotu.

Podobnie w AdWords. Niemalże 80% transakcji zakupowych na pewnym etapie przechodzi przez Google. Albo szukamy tam punktu zaczepienia – chcemy wiedzieć, od czego zacząć, albo próbujemy znaleźć alternatywę. Ich technologia również pozwala precyzyjnie kierować reklamy. Nie pukasz do wszystkich drzwi, licząc, że ktoś łaskawie otworzy i od Ciebie kupi, tylko pojawiasz się przed oczami osób, które właśnie szukają tego, co sprzedajesz.

3. Ty decydujesz, ilu zainteresowanych dziennie chcesz mieć!

Obawiasz się, że Google, czy Facebook “przehula” mnóstwo pieniędzy, a po klientach nie będzie śladu? Bez obaw, budżet dzienny możesz elastycznie dostosowywać i, co najważniejsze, przy dobrze ustawionym marketingu jesteś w stanie kontrolować, ile zapytań do Ciebie spłynie. Po prostu dogaduję się z klientami, ile zapytań dziennie chcą otrzymywać i tyle im dostarczam. Nie ma zatem gorączkowego zastanawiania się skąd wziąć osoby rozważające zakup produktu. One już są i czekają na kontakt. Trzeba im tylko umiejętnie sprzedać korzystając z dobrego modelu rozmowy.

Czy nie chciałbyś znaleźć się w sytuacji, kiedy zamiast biegać za klientami, musisz odsyłać ich do domu, swobodnie przebierając w tych, którzy najlepiej rezonują z Twoimi wartościami?

Twój potencjalny klient nie rozstaje się z telefonem? Wykorzystaj to! (dane THE DIGITAL DIVE PODCAST™)

4. Tworzysz system, który oszczędza czas

Niewątpliwą zaletą działań online jest fakt, że niemalże od samego początku możesz wdrożyć pełną automatyzację. To znaczy, że marketing może robić się sam.

Kiedy ustawisz reklamę i uruchomisz cały system, działania mogą uruchamiać się samoistnie. Coś w stylu układanek domino. Jedna akcja uruchamia szereg kolejnych.  Ludzie otrzymują powiadomienia e-mail, SMS, ścieżki wiadomości, reklamy dopasowane do zachowań… Przy tych wszystkich zabawkach zapomniałbym o przyziemnych sprawach… Oczywiście zapytanie wpada do CRM, a handlowiec wie, że musi się szybko skontaktować, aby dopiąć transakcję.

Całość warto zautomatyzować również po to, aby nie tracić cennego czasu i zasobów finansowych. Wystawianie faktur to przyjemne zajęcie, ale jeszcze przyjemniejsze jest przyjmowanie automatycznych płatności.

Mało tego, nie trzeba się zastanawiać, czy coś będzie dobre, czy nie. Można szybko uruchomić testową kampanię, a wyniki reklam podejrzeć w czasie rzeczywistym, chociażby, na smartfonie. Jeżeli coś nie działa, klikasz w ekran i wyłączasz. Dozór nad firmą możesz sprawować z zacienionego hamaku, sącząc kolorowego drinka na pięknej plaży.

5. Łatwo mierzalna – od razu wiesz co działa, a co trzeba poprawić

Za sprawą dostępnych narzędzi możesz precyzyjnie mierzyć skuteczność każdej kampanii sprzedażowej, którą prowadzisz w sieci. Przetestowanie koncepcji trwa 15 minut, nie musisz zastanawiać się, który argument jest lepszy, czy który slogan wybrać – niech zadecydują o tym Twoi potencjalni klienci.

Przykładowo wysyłając maila sprzedażowego, widzisz:

  • ile osób go otwarło,
  • kto kliknął link,
  • kto otworzył, ale treść go nie zaciekawiła,

Dla każdej z tych grup można przygotować odrębną, automatyczną akcję. Podobnie jest z mierzeniem efektów pozycjonowania, czy reklam w AdWords lub w kampaniach na Facebooku. Dostajesz konkretne wyniki zarówno w postaci liczb, jak i czytelnych wykresów, które jeśli tylko potrafisz analizować, zawierają kopalnię wiedzy o tym, co robić, aby sprzedawać więcej.

Pytanie natomiast, w jaki sposób zmierzysz, czy plakaty, które tak licznie rozwiesiłeś na mieście, wzbudzają zainteresowanie? Skąd dowiesz się, jak reagują na niego ludzie? No właśnie… No i najciekawsze jest to, że projekt plakatu, wydruk, kolportaż oraz miejsce reklamowe kosztują często dużo więcej.

6. Zbudujesz wyższą świadomość marki

Za sprawą komunikatów umieszczanych w sieci łatwiej i szybciej budujesz świadomość marki w głowach potencjalnych klientów. Publikując artykuły na blogu, ciekawostki z życia Twojej działalności, czy pokazując swoje produkty, oswajasz klientów z Twoją firmą oraz pokazujesz, że znasz się na rzeczy i można Ci ufać.

To nie muszą, a niekiedy nawet nie powinny być komunikaty ofertowe. Raczej delikatne sugestie co do tego, że Twoja firma działa w danej branży i pomaga rozwiązywać określone problemy, a dopiero potem oferta. Chodzi o to, aby tworzyć użyteczne treści, w których klient zobaczy, że znasz się na tym co robisz, a nie tylko to sprzedajesz.

Niezależnie od branży ludzie zadają te same pytania:

  1. Czy ten produkt jest dla mnie? Tutaj należy pokazać symptomy, po których ktoś może dokonać autodiagnozy.
  2. Dlaczego warto zastosować dane rozwiązanie? Przykładem jest ten artykuł. 10 powodów, dla których warto coś zrobić
  3. x najpopularniejszych obiekcji. Zaraz po tym, gdy ktoś przedstawi korzyści, ludzi mózg zaczyna szukać obiekcji i to jest naturalna reakcja.
  4. Jak przebiega proces od A do Z?
  5. Jakie są aktualnie najpopularniejsze rozwiązania problemu X?
  6. Którą firmę wybrać i po czym poznam, że są w tym temacie fachowcami?
  7. Kiedy najlepiej kupić X?

Wiem, że napiszę coś niepopularnego, ale nie każda reklama musi prowadzić bezpośrednio do sprzedaży. Czasami ludzie muszą dostać chwilę zanim podejmą decyzję zakupową. Wczoraj zobaczyli reklamę, dzisiaj przeczytali artykuł. Kupią za 2 miesiące po odebraniu maila z rabatem.

7. Możliwe najtańsze dotarcie do klienta

Mając zaledwie kilkaset złotych na reklamę w internecie, przeprowadzisz całkiem solidną lokalną kampanię, trafiającą dokładnie w te miejsca oraz do tych ludzi, na których najbardziej Ci zależy. W dużych miastach trzeba przeznaczyć trochę większy budżet, ale i tak nie istnieje tańszy model promocji. 

Warto pamiętać, że pokolenie wychowane w mediach społecznościowych unika bezpośrednich kontaktów. Klawiatura daje im za to bezpieczny dystans. Nie szukają numeru telefonu, wolą kliknąć przycisk “wyślij wiadomość”. To klienci, którzy zapukają do drzwi Twojego biznesu. Warto być na nich przygotowanym.

Przeciętny czas poświęcany dziennie na social media (dane Mediakix)

8. Ekspercka sprzedaż bez sprzedaży

Ludzie nie lubią, kiedy się im sprzedaje i reagują niekiedy wręcz „alergicznie” na wszelkie komunikaty ofertowe. W sieci możesz tworzyć kreacje reklamowe, które na reklamę nie będą wyglądać i tym samym łatwiej zachęcisz klienta do zapoznania się z propozycją. Przykład? Wpis na blogu, który pełny jest merytorycznej wiedzy i ciekawych wskazówek np. 5 najlepszych golarek w 2018 roku. To doskonały przykład content marketingu, który z jednej strony jest pełny merytorycznych wskazówek, a z drugiej 1 do 1 lokuje produkt.

Wtedy przekaz nie jest tak agresywny, a przy okazji wnosi realną wartość w życie odbiorcy. Nie ma on więc poczucia, że marnuje czas na oglądanie reklamy, ale jest wręcz zadowolony, bo czegoś ciekawego się dowiedział. Efekt uboczny? W wielu przypadkach przejście do Twojego sklepu / formularza i dokonanie zakupu.

9. Bardziej angażujesz klientów

Efektem ubocznym prowadzenia fajnych działań reklamowych jest budowa społeczności, inaczej zwanej grupą zakupową. To ludzie, którzy stają się fanami marki i zainteresują się każdym produktem lub polecą każde rozwiązanie zarekomendowane przez swoją ulubioną firmę. Warto budować taką społeczność i pamiętać o swoich najlepszych klientach. To inwestycja pracochłonna, ale też gwarantuje najwyższa stopę zwrotu.

10. Elastyczne kanały dystrybucji reklam

Do Twojej dyspozycji dostajesz multum różnych kanałów i możliwości, którymi możesz skutecznie docierać do swoich potencjalnych klientów. Niektórym wydaje się, że reklama w sieci to tylko własna strona internetowa i Facebook. Tymczasem mamy coraz popularniejszego na polskim rynku Instagrama, jak i Pinteresta, LinkedIn, Adwords, lead manget marketing, portale rezerwuarowe — to pozwala na skuteczniejsze działania oraz łatwe i tanie docieranie do potencjalnych klientów.

Trudnością nie jest jednak dostępność tych narzędzi, ale spięcie ich w spójną całość, która stworzy skuteczny i w pełni zautomatyzowany system sprzedażowy. Najlepsze jednak jest to, że robi się to raz, a potem cały czas korzysta z dobrodziejstw ustawionego systemu. A skoro już tyle wiesz o marketingu, to może pora sprawdzić swoje umiejętności?

Ilość użytkowników serwisów społecznościowych w milionach (dane statista.com)

Weź udział w wyzwaniu sprzedażowym #Rekord 2018

Tak naprawdę, na bazie zebranych doświadczeń ostatnich kilku lat, tych powodów mógłbym wymienić Ci jeszcze więcej argumentów, ale to nadal będą tylko słowa.

Dlatego sam na własnej skórze przekonaj się, jak to naprawdę działa w praktyce.

Przygotowałem specjalny i całkowicie darmowy program #Rekord2018. Dzielę się w nim sprawdzonym przeze mnie systemem pozyskiwania klientów w internecie, który zamiast nachalnej sprzedaży, polega na zaciekawieniu klienta produktem, aby to on sam się do Ciebie zgłosił.  Zapisz się teraz tutaj i zobacz, jak marketing online działa w praktyce.

Tylko jedno kliknięcie dzieli Cię od podjęcia wyzwania:

 

Sprawdź, na jakim poziomie marketingu jest Twój biznes

  • 5-punktowa checklista pomoże w diagnozie marketingu
  • Merytoryczna inspiracja, gdy "oczekuję czegoś więcej"
  • Wyłącznie najistotniejsze elementy pod sprzedaż

Pobierając materiał wyrażam zgodę na otrzymywanie informacji handlowych od Wojciech Bizub skuteczny e-marketing z siedzibą w Cieszynie, ul. Odległa 76 (Administrator danych). Mogę cofnąć zgodę w każdym czasie. Dane będą przetwarzane do czasu cofnięcia zgody. Administrator przetwarza dane zgodnie z Polityką Prywatności. Mam prawo dostępu do danych, sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, prawo sprzeciwu, prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego lub przeniesienia danych.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

AUTOR

znawca biznesu

Wojciech Bizub 

Copywriter. Dzisiaj klienci mówią, że jest pierwszym marketerem, który dostarcza wyników, a nie wymówek. Wyciągając wnioski z przeprowadzonych kampanii oraz światowych wzorców stworzył strategię marketingową WBIZNES. Jego wizytówką są osiągane wyniki oraz opinie klientów: https://www.youtube.com/watch?v=XxQAhF5IDB8. Autor kilku kursów online. Praktyk prowadzący szkolenia w ramach Akademii Ekspertów 2.0 u Pawła Danielewskiego.